WYJAZD LUDNOŚCI CZECHOSŁOWACKIEJ

Wystawa „Ostatni pociąg”
 

Region Krnova był dotknięty osadnictwem słowiańskim już od wczesnego

średniowiecza – najstarsze pisemne źródła z połowy XIII wieku wymieniają miasto pod

słowiańską nazwą Kyrnow. Od XIII wieku napływali tu jednak w ramach wielkiej

średniowiecznej kolonizacji niemieckiej (tzw. Ostsiedlung) osadnicy niemieccy, a Krnov

stopniowo przekształcił się w miasto w przeważającej mierze niemieckojęzyczne. Mimo

to pozostawał politycznie i prawnie związany z państwem czeskim – od 1377 roku był

siedzibą samodzielnego Księstwa Karniowskiego, a w 1411 roku przeszedł na stałe w

ręce czeskiego króla Wacława IV. Obecność czeska w Krnovie ma zatem korzenie

znacznie starsze, niż można by się spodziewać w mieście o tak wyraźnie niemieckim

charakterze.

W latach 1918–1938 w Krnovie, mieście o wyraźnej niemieckiej większości, żyła

również mniejszość czechosłowacka. Według spisu ludności z 1930 roku miasto liczyło

23 464 mieszkańców, z czego 1 876 osób zadeklarowało narodowość czechosłowacką,

czyli niecałe 8%. Zdecydowaną większość, ponad 21 400 osób (91%), stanowili

Niemcy. Udział Czechosłowaków wyraźnie rósł w okresie pierwszej republiki – podczas

gdy w 1921 roku deklarowało go zaledwie 5,4% mieszkańców miasta, do 1930 roku

odsetek ten niemal się podwoił. Za tym wzrostem stała celowa polityka państwa,

mająca na celu wzmocnienie obecności czechosłowackiej na pograniczu poprzez

obsadzanie stanowisk urzędniczych, nauczycielskich i innych stanowisk państwowych

– na poczcie, kolei, w sądach, urzędach skarbowych i szkołach.

Krnowskich Czechosłowaków reprezentowały przede wszystkim stowarzyszenia

mniejszościowe. Kluczową rolę odgrywała Matice opavská, organizacja obejmująca

cały Śląsk, dbająca o czeską kulturę i szkolnictwo mniejszościowe, która u szczytu

swojej działalności w 1937 roku skupiała ponad siedem tysięcy członków w 85

lokalnych oddziałach na całym Śląsku. Życie towarzyskie i sportowe zapewniał

krnowski oddział Sokoła – wśród jego czołowych przedstawicieli byli Jan Hradil,

naczelnik krnowskiej poczty, oraz František Čížek, dyrektor krnowskiej szkoły miejskiej,

którzy w 1934 roku przyczynili się także do założenia bratniej jednostki w pobliskim

Bruntálu.

Symbolem zaufania krnowskich Czechosłowaków we własną przyszłość w mieście stał

się nowy budynek czeskiej szkoły miejskiej i gimnazjum, wznoszony od kwietnia 1937

do września 1938 roku. Nauczyciele cieszyli się na rozpoczęcie nowego roku szkolnego

w nowoczesnym budynku. Los chciał jednak inaczej – 7 października 1938 roku,

zamiast na pierwszy dzwonek, wyjechali wraz z pozostałymi krnowskimi

Czechosłowakami z zajętego już pogranicza. Nowa szkoła nigdy więc nie służyła

celowi, dla którego powstała.

Punktem zwrotnym była jesień 1938 roku. Po układzie monachijskim i zajęciu

pogranicza przez armię niemiecką krnowscy Czechosłowacy znaleźli się w sytuacji

mniejszości narodowej pozbawionej wszelkich praw. Ich stowarzyszenia zostałyrozwiązane,
a majątek skonfiskowany – Matice opavská musiała przenieść swoją

siedzibę do Slezskiej Ostravy, a rok później została wraz z innymi organizacjami

przymusowo włączona do Národní matice w Pradze. Język czeski został zakazany w

kontaktach urzędowych i w życiu publicznym, a Czechosłowacy nie mogli pełnić

żadnych funkcji ani w administracji państwowej, ani na szczeblu gminnym.

Wraz z utratą czechosłowackiej suwerenności nad tym terytorium krnowscy

Czechosłowacy natychmiast stracili pracę, a zdecydowana większość z nich wyjechała

w głąb kraju jeszcze przed przybyciem armii niemieckiej lub bezpośrednio po nim –

najczęściej do Opavy, Ostrawy, Ołomuńca lub innych miast morawskich, gdzie musieli

zaczynać nowe życie. Mniejsza część została bezpośrednio wysiedlona przez

administrację niemiecką. Wyjazd dotyczył całych rodzin, które niejednokrotnie musiały

opuścić dom z minimalnym dobytkiem i bez pewności powrotu.

Po zakończeniu II wojny światowej i wysiedleniu ludności niemieckiej wielu spośród

tych, którzy opuścili Krnov w 1938 roku, powróciło i uczestniczyło w powojennym

zasiedlaniu i odbudowie miasta. Nowa fala osadnicza nie była już jednak wyłącznie

czeska – obok powracających do Krnova przybywali także nowi osadnicy ze Słowacji,

wraz z Grekami uciekającymi przed wojną domową i innymi migrantami z głębi kraju.

Krnov, przez wieki miasto niemieckie o głębokich czeskich korzeniach, stał się w ten

sposób po 1945 roku miejscem bardziej zróżnicowanym narodowościowo niż

kiedykolwiek wcześniej w swojej nowożytnej historii.

 

DEPORTACJA LUDNOŚCI ŻYDOWSKIEJ

Wystawa „Ostatni pociąg”

 

W latach 1918–1938 żydowscy mieszkańcy Krnova stanowili jedynie nieznaczną

mniejszość (około 1% ludności miasta), jednak swoim znaczeniem znacznie

przewyższali tę niewielką liczebność. Z ich grona wywodziło się wielu prawników,

lekarzy, urzędników państwowych i prywatnych oraz nauczycieli działających między

innymi w krnowskiej szkole realnej. Byli również reprezentowani w kierownictwie

ważnych miejscowych przedsiębiorstw i firm. O ich pozycji świadczą dane z 1932 roku,

kiedy spośród 11 adwokatów w mieście siedmiu było Żydami, a spośród dziewięciu

lekarzy specjalistów – pięciu. Dobrobyt gospodarczy społeczności umożliwił powstanie

fundacji oraz znaczącą działalność stowarzyszeniową. Oficjalnym przedstawicielem

była Żydowska Gmina Wyznaniowa, która zapewniała życie religijne, prowadziła księgi

metrykalne, reprezentowała społeczność w sprawach urzędowych i organizowała

wykłady. Na jej czele stał rabin dr David Rudolfer (rys. 2). Do najważniejszych

stowarzyszeń należało bractwo pogrzebowe Chewra Kadisza, miejscowa grupa

organizacji syjonistycznej Syjon oraz kobiece stowarzyszenie izraelickie.

Początki zniszczenia krnowskiej gminy żydowskiej można datować na drugą połowę lat

30. XX wieku, kiedy na pograniczu nasilały się nastroje antyżydowskie w bezpośrednim

związku z naciskiem hitlerowskich Niemiec na przyłączenie pogranicza do Rzeszy.

Przełomowy okazał się rok 1938 – Anschluss Austrii, majowa mobilizacja,

przemówienie Hitlera z 12 września, układ monachijski oraz wkroczenie wojsk

niemieckich do Krnova 6 października. Wydarzenia te doprowadziły do masowego

odejścia Żydów i faktycznego rozpadu społeczności, która podzieliła się na trzy grupy.

Pierwszą grupę stanowili ci, którzy wyemigrowali za granicę, przede wszystkim do

Wielkiej Brytanii, Palestyny, USA, Szwecji, Ameryki Południowej lub do nowo powstałej

Republiki Słowackiej. Wielu wyjechało już w 1938 roku, innym udało się to w ciągu

następnych dwóch lat. Rodziny były często siłą rozdzielane. Krnowscy Żydzi za granicą

włączyli się w walkę o odbudowę Czechosłowacji – w szeregach armii zachodnich byli

to na przykład Arnošt Freiberger i Hanuš Petr Eibuschitz jako lotnicy RAF, Hugo

Langschur jako technik wojskowy, Adalbert Löwin jako dowódca pojazdu

rozpoznawczego, Ludvík Pollak jako radiomechanik czy Otto Reik jako artylerzysta.

Drugą grupę stanowili Żydzi, którzy po zajęciu pogranicza przenieśli się w głąb kraju,

najczęściej do Pragi, Brna lub Ostrawy. Po proklamowaniu Protektoratu jednak i oni

znaleźli się w pułapce. Próby emigracji w większości nie powiodły się z powodu

ograniczeń wizowych i wyznaczonych kwot imigracyjnych. Niektórym rodzinom udało

się uratować przynajmniej swoje dzieci – pięcioro żydowskich dzieci z Krnova zostało

uratowanych w ramach transportów ratunkowych sir Nicholasa Wintona (Jan Bäuml,

Hanuš Petr i Štěpán Pavel Eibuschitzowie, Kurt Pavel i Doris Lilli Eislerowie). Ci, którzy

pozostali na terenie Protektoratu, zostali następnie poddani antyżydowskim

ograniczeniom i rozporządzeniom, a potem deportowani z różnych miejsc do Terezína,

a stamtąd do wcześniej wyznaczonych stacji docelowych, gdzie zostali zamordowani
wramach tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.

Trzecią grupę stanowiła niewielka liczba Żydów, którzy pozostali w Krnovie. Stanęli oni

w obliczu aryzacji majątku, likwidacji Żydowskiej Gminy Wyznaniowej i stowarzyszenia

Chewra Kadisza oraz intensywnej propagandy antysemickiej. Kulminacją prześladowań

były deportacje z opawskiego okręgu rządowego w 1942 roku do Terezína i obozów

zagłady. Pod ścisłą obserwacją administracji nazistowskiej znajdowali się także tzw.

mieszańcy żydowscy przebywający w Krnovie i okolicy.

Podczas Zagłady zginęła prawdopodobnie mniej więcej połowa międzywojennej liczby

krnowskich Żydów, w różnych miejscach: w Terezínie, Auschwitz-Birkenau, w getcie w

Łodzi, w obozach Akcji Reinhardt, w Małym Trościeńcu, w Baranowiczach, w obozach

koncentracyjnych na terenie dzisiejszych Niemiec i Austrii, a także podczas masakr w

Rumbuli, Kremničce i Kalevi-Liiva i in.

Po wojnie do Krnova wróciła jedynie niewielka część ocalałych. Próbę odbudowy

Żydowskiej Gminy Wyznaniowej, w ramach której szeregi przedwojennych członków

społeczności uzupełniono osobami pochodzenia żydowskiego, które trafiły do Krnova z

Rusi Zakarpackiej, Polski, a nawet Litwy, można określić jako nieudaną. Niektórzy z

tych, którzy walczyli w czasie II wojny światowej, po jej zakończeniu ponownie trafili do

Krnova, lecz byli rozczarowani rozwojem ówczesnych wydarzeń. Dalszy rozwój sytuacji

negatywnie ukształtowały powojenne prześladowania oraz emigracja po 1948 roku.

Majątek krnowskich Żydów, wcześniej zaryzowany, został następnie znacjonalizowany

i poza wyjątkami nigdy nie został zwrócony pierwotnym właścicielom ani ich

potomkom. Zanik tradycyjnej społeczności żydowskiej w Krnovie dopełnił się w latach

50. XX wieku, kiedy Żydowska Gmina Wyznaniowa przekształciła się w zwykły zbór

synagogalny, a następnie przeszła pod zarząd Gminy Żydowskiej w Ostrawie.

Pamięć o niegdyś znaczącej społeczności zachowała się więc przede wszystkim w

źródłach archiwalnych, świadectwach naocznych świadków oraz w śladach (zwłaszcza

architektonicznych) w przestrzeni miasta, a także za pośrednictwem potomków

krnowskich Żydów, którzy dziś żyją na całym świecie – w Anglii, Izraelu, USA, Meksyku,

Australii, Nowej Zelandii, Francji, Niemczech, Chinach, Kanadzie, Chile, Austrii.


REPATRIACJA LUDNOŚCI GRECKIEJ

Wystawa „Ostatni pociąg”

 

Przybycie ludności greckiej do Krnova wiąże się z grecką wojną domową, która toczyła

się w latach 1946–1949, a której głębsze korzenie sięgają już okresu II wojny

światowej. Dla Grecji rozpoczęła się ona 28 października 1940 roku, kiedy Włochy pod

wodzą Benito Mussoliniego napadły na terytorium greckie z Albanii. Rząd grecki (gen.

Metaxas, il. 1) odrzucił wówczas włoskie ultimatum odpowiedzią „OCHI” (NIE), a dzień

ten stał się greckim świętem narodowym. Greckie siły zbrojne zdołały nie tylko

zatrzymać armię włoską, ale i wyprzeć ją głęboko w głąb terytorium Albanii. Ta klęska

faszystowskich Włoch jest uważana za jedno z pierwszych zwycięstw nad faszyzmem w

Europie.

Zasadniczy przełom nastąpił 6 kwietnia 1941 roku, kiedy Grecja została zaatakowana

przez armię niemiecką przez Jugosławię i Bułgarię. Kraj nie był w stanie stawić czoła

atakowi na kilku frontach i został pokonany. Następnie został podzielony na trzy strefy

okupacyjne administrowane przez Niemcy, Włochy i Bułgarię. Okres okupacji oznaczał

gwałtowny spadek poziomu życia ludności, gospodarczą grabież kraju, głód i surowe

tłumienie wszelkich przejawów oporu. Warunki te doprowadziły do powstania silnego

ruchu oporu, którego symbolicznym początkiem stał się czyn dwóch greckich

studentów, którzy 30 maja 1941 roku zerwali z ateńskiego Akropolu nazistowską flagę.

Po odejściu wojsk okupacyjnych w październiku 1944 roku sytuacja polityczna w Grecji

jeszcze bardziej się zaostrzyła. Ważną rolę odegrał Narodowy Front Wyzwolenia EAM i

jego zbrojne ramię ELAS. Wielka Brytania starała się ograniczyć wpływy komunistów i

utrzymać Grecję w zachodniej strefie wpływów, zgodnie z ustaleniami konferencji

jałtańskiej. (Greccy partyzanci, il. 2) Wybory z 1946 roku, w których nie wzięły udziału

partie lewicowe, przyniosły władzę prawicy monarchistycznej, która rozpoczęła

systematyczne prześladowania ludności o lewicowych poglądach. W reakcji na to

powstała Demokratyczna Armia Grecji (DSE), która jednak została pokonana w 1949

roku. Bezpośrednio po tym nastąpiła szeroko zakrojona emigracja ludności do krajów

sąsiednich i państw bloku wschodniego. Greccy uchodźcy przybywali do

Czechosłowacji już od 1948 roku. Pierwszą falę migracyjną tworzyły przede wszystkim

dzieci, które ewakuowano z terenów objętych wojną, aby ratować im życie.

Umieszczano je w domach dziecka i placówkach recepcyjnych, gdzie zapewniano im

wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną i edukację. Jednocześnie prowadzono nauczanie

języka greckiego, historii i tradycji, aby zachować świadomość ich tożsamości

narodowej. Kolejne fale migracyjne tworzyli dorośli uchodźcy przybywający głównie

przez Jugosławię, Albanię i Bułgarię. Byli oni stopniowo włączani do procesu pracy,

zwłaszcza w przemyśle, rolnictwie i budownictwie. Pod koniec 1950 roku w

Czechosłowacji mieszkało ponad 12 000 osób pochodzenia greckiego, z których

znaczna część została osiedlona w regionach przygranicznych północnej Morawy i

Czech. W kolejnych latach dochodziło również do łączenia rodzin, między innymi z

pomocą Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. (Greckie dzieci w Czechosłowacji, il.

3)Krnov i jego okolice stały się jednym z najważniejszych ośrodków osadnictwa

greckiego. Od 1949 roku powstała tu liczna i zwarta społeczność, która wywarła

znaczący wpływ na życie społeczne i kulturalne miasta oraz szerszego regionu. Język

grecki był przez wiele lat powszechnie słyszany na ulicach, w sklepach i restauracjach,

kobiety często nosiły tradycyjne ciemne stroje, a społeczność podtrzymywała własne

zwyczaje, spotkania towarzyskie i uroczystości kulturalne. Grecy spotykali się w

parkach, restauracjach oraz w Domu Śląskim (Slezský dům), który stał się jednym z

centrów życia wspólnotowego. Po 1974 roku, kiedy w Grecji ogłoszono amnestię,

większość krnowskich Greków powróciła do ojczyzny. Mimo to grecki ślad w Krnovie

pozostaje widoczny do dziś i stanowi istotną część jego nowożytnej i kulturalnej

historii.

WYSIEDLENIE LUDNOŚCI NIEMIECKIEJ

Wystawa „Ostatni pociąg”
 

W maju 1945 roku zakończył się najbardziej brutalny i największy konflikt zbrojny w

dotychczasowej historii ludzkości – II wojna światowa. Niesłychane okrucieństwa

nazistów wobec niewinnych ludzi nie pozostały bez odpowiedzi. Wojna naruszyła

granice człowieczeństwa, a nagromadzony gniew i frustracja długich lat wojny oraz

nieprzerwana okupacja niemiecka w latach 1938–1945 doprowadziły do powojennego

rozrachunku.

Mocarstwa sprzymierzone uzgodniły transfery ludności, aby zminimalizować napięcia

etniczne, które były jedną z przyczyn konfliktów zbrojnych XX wieku. W latach 1945–46

wysiedlono niemal 2,2 miliona czechosłowackich Niemców/Austriaków, z czego 1,4

miliona osób trafiło do zachodnich stref okupacyjnych Niemiec, a 0,8 miliona do

radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec. Dziesiątki tysięcy mieszkańców, zwłaszcza z

południowej Morawy i południowych Czech, zostało wysiedlonych lub uciekło również

do Austrii.

Oprócz zorganizowanego przez rząd „odsunu” dochodziło również do ekscesów w

postaci tzw. „dzikiego odsunu”, podczas którego miały miejsce zdecentralizowane

czystki i wypędzenia niemieckojęzycznej ludności cywilnej. Ten sam los spotkał

również naszych niemieckojęzycznych współobywateli z Krnova. Część z nich została

wypędzona w fazie „dzikiego odsunu” w czerwcu 1945 roku (marsz około 3 tys.

mieszkańców Krnova w bolesnych okolicznościach z Krnova przez masyw Jesioników

do obozu w Králikach); niemieccy świadkowie tamtych wydarzeń szacują liczbę ofiar

tego dzikiego odsunu na około 300 osób. Większość krnowskich Niemców została

przesiedlona do trzech głównych obozów w Krnovie (pod Cvilínem, w miejscu dawnego

obozu jenieckiego, na ulicy Opavskiej, w miejscu dawnych baraków wehrmachtu, oraz

na przedmieściu Hlubčickim). Krnowscy Niemcy musieli pozostawić swój majątek,

przekazać nieruchomości i z minimalną ilością rzeczy osobistych stawić się w obozach.

Tam byli poddawani brutalnemu traktowaniu przez strażników – krnowskie księgi

metrykalne rejestrują dziesiątki „zgonów bez przyczyny” internowanych niemieckich

współobywateli.

Skonfiskowany majątek niemieckich rodzin był częściowo w sposób zorganizowany

przydzielany nowym czeskim właścicielom, a częściowo bez kontroli rozkradany i

sprzedawany dalej w głąb kraju. Z obozów w Krnovie nasi krnowscy współobywatele

byli deportowani transportami kolejowymi do stref okupacyjnych w Niemczech,

najczęściej do Bawarii i Badenii-Wirtembergii, ale także do radzieckiej strefy

okupacyjnej. W samym Krnovie pozostały jedynie dziesiątki niemieckojęzycznych

obywateli – bądź partnerzy z mieszanych małżeństw czesko-niemieckich, antyfaszyści,

niemieckojęzyczni Żydzi, bądź specjaliści techniczni niezbędni dla przemysłu. W

Czechosłowacji pozostali też skazani zbrodniarze wojenni i naziści – nie należy jednak

żywić wielkich złudzeń co do stopnia sprawiedliwości ówczesnych sądów: świadkowie,

którzy mogliby potwierdzić pozytywne postępowanie niektórych oskarżonych,
bylipoddawani presji, aby milczeli, żeby nie narazić się samym na ryzyko kary. Tylko

udowodnieni niemieccy antyfaszyści mogli zabrać większą część swojego majątku w

transportach do Niemiec, jeśli nie zdecydowali się pozostać w Czechosłowacji.

Skala powojennego odwetu budziła sprzeciw nawet wśród humanitarnie nastawionej

części społeczeństwa. W Krnovie zachowało się świadectwo żydowskiego rodaka Vojty

Levina (Adalberta Löwina), który z odrazą opuścił kościół w Krnovie podczas pasterki

bożonarodzeniowej w 1945 roku, po tym jak niemieccy uczestnicy nabożeństwa zostali

wezwani do jego opuszczenia. Ekscesy były krytykowane nawet przez byłych więźniów

obozów koncentracyjnych i niemieckich więzień, którym przemoc wobec niewinnych

cywilów była wstrętna, mimo że sami niewinnie cierpieli w niemieckich obozach.

Ludzkiej, demograficznej, ekonomicznej i duchowej luki, spowodowanej

wymordowaniem ludności żydowskiej, likwidacją czeskich elit podczas wojny oraz

powojennym wypędzeniem niemieckich współobywateli, nigdy nie uda się w pełni

zapełnić.